Najtrudniejszy pierwszy krok

Tak, pierwszy krok, jeśli chodzi o blog, mam już za sobą i… całe szczęście. Ostatnio moją głowę zaprzątało mnóstwo myśli związanych z wszystkimi możliwymi problemami i wątpliwościami, jakie pojawiają się zawsze na początku. Trzeba było dobrze przemyśleć temat, przespać się z nim oraz rozważyć wszystkie za i przeciw. Wybór platformy, blog komercyjny czy tylko dla tzw. „przyjemności”, tytuł bloga – to jedynie przedsmak istoty sprawy ;)

No właśnie, w wielu artykułach zamieszczonych w Internecie czytałam, że należy się dobrze zastanowić, głęboko przemyśleć i rozważyć, czy będzie to blog komercyjny, czy tylko dla „przyjemności”. Przecież to tak jakby zapytać 14-latka kim chce zostać w życiu… Maćka Musiała zapytano i odpowiedział wtedy, że… ginekologiem, jednak szybko zorientował się, że był to poroniony pomysł ;) Mogę zastanawiać się nad tematyką, hostingiem, ale nie stricte nad typem bloga. Od tego jest zależnych tak wiele czynników, na niektóre nawet nie mamy wpływu. Poza tym, niestety nie jestem w stanie przewidzieć jak to się wszystko potoczy i jak będzie wyglądała przyszłość. Aż tak potężną mocą niestety nie dysponuję.

Gdy już stałam się szczęśliwą posiadaczką bloga, pojawiły się jeszcze większe problemy niż na samym początku. Dacie wiarę? Szablon z mrocznym czarnym tłem, czy może z czystym białym? Ten jest mało profesjonalny, jakiś taki za kolorowy, jak dla przedszkolaka. O, ten jest dobry! No tak… szkoda tylko, że kosztuje 79.99 $ – tak mniej więcej wyglądały moje zmagania po niedalekim wcale przekroczeniu progu startu. Można powiedzieć, że sztukę niezdecydowania opanowałam do perfekcji – zwłaszcza, jeśli chodzi o takie właśnie drobiazgi. Paradoksalnie, z większymi, ważniejszymi sprawami, nie mam już takiego problemu.

Spośród wszystkich postawionych sobie pytań, nie miałam wątpliwości tylko co do jednej kwestii – jak bardzo jestem zaawansowana technicznie (język HTML i te sprawy)? Otóż nie jestem w ogóle. Nigdy nie prowadziłam bloga i w tym temacie jestem od stóp do głów zielona. Pomysł z prowadzeniem bloga zrodził się w mojej główce zaledwie kilka tygodni temu. Nie zdążył jeszcze dojrzeć, że o wydawaniu owoców już nie wspomnę. Zastanawiacie się jak długo to potrwa? Nie mam pojęcia i… nie chcę wiedzieć. Ja i WordPress jak na razie dobrze się razem bawimy i tego się trzymajmy :D

PS. 1. Zrobiłam sobie listę tematów, o których chciałabym pisać. Znajduje się na niej prawie 30 pozycji, więc przez najbliższe 3, 4 miesiące będę miała o czym dla Was pisać ;)

PS. 2. Mam nadzieję, że mój blog przypadnie Wam do gustu i będziecie tu z chęcią wracać :)

Reklamy

One thought on “Najtrudniejszy pierwszy krok

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s