My interpretation

Mój aparat fotograficzny, który zakupiłam za pierwsze zarobione pieniądze, bardzo dłuuugo siedział w swojej fotograficznej torbie nabytej tuż po nim, czyli jakieś 3 lata temu. Kilka tygodni zarówno przed jak i po zaopatrzeniu się w aparat ogarnęła mnie fotograficzna pasja. Pech chciał, że rzekomo artystyczne fotki strzelane komu i czemu popadnie dosyć szybko mi się znudziły. Chyba zabrakło mi też cierpliwości. Odstawiłam więc aparat na dobrych kilkanaście miesięcy – jedynie czasami, podczas nielicznych fotograficznych przebłysków go wyciągałam, ale chyba tylko po to, żeby sprawdzić, czy przypadkiem nie dostał nóg.

Pewnego upalnego czerwcowego dnia razem z koleżanką spontanicznie wpadłyśmy na pomysł porobienia zdjęć. Jej brakowało jakichś nowych fotek, które mogłaby sobie wstawić na Facebooka, a mnie inspiracji, natchnienia i pomysłu na zdjęcia, z których byłabym (w miarę) zadowolona. Dlaczego by nie spróbować? Przecież nie mam nic do stracenia – pomyślałam i obróciłam zamiar w czyn. Aparacik znów ujrzał światło dzienne, a ja sama dalekie światełko w tunelu zapowiadające powrót do fotografii. Z taką różnicą, że dzisiaj nie nazwałabym już tego fotograficzną „pasją'”, a fotograficzną przyjemnością.

Efekty naszego debiutu możecie zobaczyć poniżej.

To zdjęcie podoba mi się chyba najbardziej z całej sesji. Jestem zadowolona z odcienia skóry, jaki udało mi się uzyskać.

Podczas korekty, nie miałam pomysłu na to zdjęcie, więc postanowiłam trochę poeksperymentować z kolorystyką.

To zdjęcie również uważam za jedno z lepszych. Podoba mi się światło i spojrzenie modelki.

Ostatnie zdjęcie zrobiła nasza asystentka Ania :) Od lewej: Zuza, ja.


Modelowała: Zuza -> onlymyinterpretation.wordpress.com
Sprzęt: Canon EOS 500D + Canon EF-S 18-55 mm f/3,5-5,6 IS
Miejsce: Wrocław (m.in Ogród Ossolineum, okolice Ostrowa Tumskiego, bulwar Xawerego Dunikowskiego)
Data: Czerwiec 2012

Reklamy

6 thoughts on “My interpretation

  1. Ej no wcale takiego upału nie było ;D To tak teraz zapytam, dużo PhotoShopa na mnie walnęłaś żeby poprawić czy tylko kolrystyka ;D ;P

      • Ale wypoczęłaś porządnie, mam nadzieję? :) Tak jak widzisz, podkręciłam trochę kolory, na niektórych bardziej, na innych mniej, usunęłam niepotrzebne elementy (barierki, druty i inne ustrojstwa). Shakira ma też 156 cm wzrostu, więc… wszystko zależy od Ciebie :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s