1000 metrów nad ziemią

Gdyby tak zapomnieć o
zasadach co
trzymają w klatce nas.
(…)
Życie może być jak lunapark.
Miej odwagę by nacisnąć <<start>>.
Życie może być jak niezły film.
Celebruj każdą z chwil. Czytaj dalej

Reklamy

We weren’t born to follow

Tak naprawdę miałam wczoraj dodać tę notkę, ale jakoś tak wyszło, że wrzucam ją dopiero dzisiaj ;) Dzisiaj, kiedy jesteśmy już trzy dni po meczu Polska-Czechy. Nie chciałam przelewać swoich emocji bezpośrednio po samym spotkaniu, bo tekst miałby zbyt emocjonalny charakter (czytaj: roiłoby się od brzydkich słów). Może to sprawka hormonów, może nie, ale my kobiety Czytaj dalej

Nivea gasząca diody i nieoficjalny hymn Euro 2012, co je łączy?

Odpowiedź jest krótka: V-Unit. Jeśli wierzyć ich profilowi na Facebooku, zespół pochodzi z Poznania. W biografii V-Unitu można przeczytać, że członkowie po raz pierwszy spotkali się w seminarium podczas letniego reczitalu pastorałek w roku ’73.(…) W latach ’79-’85 sławili się w pisaniu krótkich, nieśmiałych fraszek działających kojąco na Czytaj dalej

Suicide & Redemption

Tytuł tego (na razie bliżej nieokreślonego) utworu powinien brzmieć inaczej. W oparciu o moje ostatnie „doświadczenia” z nim związane powinien się on nazywać: „Szok i niespodzianka”. Ale po kolei.

Chciałabym Wam dzisiaj zaprezentować utwór, który przypadł do gustu nawet mojej… babci. Musicie przy tym wiedzieć, że jest ona bardzo wymagającą osobą i nie urządzają jej jakieś pierwsze lepsze utworki-potworki. Jej srogi gust muzyczny objawia się tym, że… Czytaj dalej

Euro koko wcale nie spoko

Poniższy tekst napisałam już kilka dni temu i przez cały ten czas (aż do dziś) zastanawiałam się, czy wrzucić ten wpis na bloga. Myślałam: Przecież ktoś może mieć (ba, na pewno ma) inne zdanie, komuś może się nie spodobać to, co tutaj wypisuję… i takie tam podobne „wątpliwostki”. W pewnym momencie, gdy skrupulatnie zbierałam wszystkie za i przeciw, olśniła mnie pewna, wręcz złota myśl: Przecież to mój blog i mogę tu wrzucać co chcę ;) Gdybym zawsze umieszczała tu same grzeczne, miłe i posłuszne wpisy, które miałyby neutralny charakter, odbiegłabym zbyt daleko od nazwy tego bloga, będącej także hasłem przewodnim. Równie dobrze mogłabym go wtedy ochrzcić „Ja – bliżej niesprecyzowane zjawisko”. A poza tym, podświadomie czuję, że chcę wrzucić tutaj ten tekst.

Oficjalnym hymnem Euro 2012 została piosenka Endless Summer, którą wykonuje niemiecka wokalistka Oceana, znana w Polsce głównie z hitu Cry, Cry. Zawsze kiedy pomyślę o Polsce i Ukrainie pierwsze co przychodzi mi na myśl to śniada kobieta z afro na głowie, nie ma co. Czytaj dalej

Here’s my number, so call me, maybe?

Po pierwsze: Carly Rae Jepsen nie wygląda na 27 lat ;)

Po drugie: skrzypce. Nadają one wielu piosenkom ciekawy, niepowtarzalny klimat, a ponadto w fajny sposób podkreślają niektóre fragmenty. To właśnie ich obecność w tym utworze sprawiła, że postanowiłam napisać „dwa słowa” o tej piosence i teledysku. Czytaj dalej